-Ja do Nialla,nie wiedziałam,że jego gust aż tak się pogorszył...-przeleciała wzrokiem całą moją sylwetkę.Otworzyłam rudej w dresach i koszulce Irlandczyka bo cały dzisiejszy,deszczowy dzień mieliśmy przesiedzieć w domu przy filmach i grach na konsoli.
-Czego tu szukasz ? -zapytałam dziewczynę,która popchnęła mnie lekko i weszła do domu bez żadnego skrępowania.Trudno było uwierzyć mi w to,że można być kimś tak denerwującym.Zastanawiałam się czego ona w ogóle może od nas chcieć.
-Kochanie,kto to ?-zapytał schodzący ze schodów,półnagi ubrany w granatowe dresy blondyn.Kiedy zobaczył Mię powiem szczerze raczej nie był zadowolony.
-Dziewczyna z którą prawdopodobnie masz córeczkę,Słońce.-usiadłam po turecku na kanapie twarzą do nich i uśmiechnęłam się do Nialla co najprawdopodobniej nieźle go zdenerwowało.
-Zadowolona jesteś z siebie ? Nawet nie spaliśmy razem a Ty rozpowiadasz,że mamy dziecko jesteś na tyle głupia ?-podniósł lekko głos ale mało brakowało do tego by wybuchł i zaczął naprawdę wrzeszczeć.
-Spaliśmy,już nie pamiętasz ? Myślisz,że dlaczego wyleciałam do Los Angeles? od tak,bo nie mam na co wydać kasy ?Nie jestem aż tak głupia a Ty-jesteś żałosny.-W tej chwili mój szyderczy uśmiech,który miał informować Niallera o tym co myślę na ten temat znikł i przeistoczył się w jeden wielki zawód,który patrzył teraz w niebieskie oczy blondyna.Widać było,że sam nie wiedział o co chodzi.Popatrzył pytająco na dziewczynę ubraną w najdroższe ciuchy i najwyższe szpilki świata tak jakby sam nie wierzył w to co wie.
-Żartujesz ? To niedorzeczne.-Zaczął nerwowo drapać się po głowie patrząc co chwilę na mnie i na mój stan tak jakby bał się,że dowiedziałam się prawdy kiedy cały czas utrzymywał mnie w kłamstwie.
-Nie.Jestem pewny na 100 %,że nie spałem.Możemy zrobić testy i wszystko się okaże.Nie mam nic przeciwko,o ile w ogóle jest co udowadniać.A poza tym mam Ci pokazać MMSy,które mi wysyłałaś ze swojego pobytu ? Jak palisz i pijesz ? Mówisz,że wyjechałaś do LA z powodu ciąży a zachowywałaś się tam jakby wszystko było tak jak wcześniej.Poza tym nawet po Twoim brzuchu byłoby widać a tu peszek i żadnych dowodów.Lepiej się nie ośmieszaj i zostaw mnie i Eileen w spokoju.Jestem szczęśliwy,zrozum to !-Tak,tym razem to był krzyk,paniczny krzyk,który świadczył o tym,że sytuacja a na pewno ta dziewczyna go przytłacza.
-Kochanie...Myślałam,że przemyślałeś to wszystko.Proszę Cię,chyba nie wolisz jej ode mnie.Przecież możemy jeszcze być razem.-znów spojrzała na mnie z pogardą po czym podeszła do Nialla i przejechała dłońmi po jego nagim torsie zamykając obręcz ze swoich ramion na jego szyi.
-Słuchaj,życzę Ci,żebyś znalazła sobie kogoś z kim będziesz tak szczęśliwa jak ja jestem teraz z Eileen.-odsunął ją od siebie,podszedł do mnie i podał rękę żebym wstała,żeby potem móc przytulić mnie do siebie
-Jeżeli chcesz pokazać klasę to skończ te plotki z tym,że masz córkę w dodatku ze mną.Nigdy nie zostawiłbym tek pięknej i słodkiej dziewczyny jaką jest Eileen.-popatrzył na mnie i uśmiechnął się słodko
-Proszę Cię o jedno.Nie utrudniaj mi życia ani kariery i odwołaj to co powiedziałaś brukowcom.Nie chce mieć żadnych wrogów w moim otoczeniu.-puścił jej oczko i uśmiechnął się przyjacielsko.Cały wściekły Niall sprzed chwili zniknął i zamienił się w wyrozumiałego.Przeprosił dziewczynę za to,że okłamywał ją bo nie miał serca powiedzieć jej,że nic do niej nie czuję dzięki czemu pokazał jak wysoką kulturą dysponuje.
-A teraz pozwól,że zostanę sam z moją dziewczyną.-otworzył jej drzwi wskazując dłonią,żeby wyszła.
-Jesteś szczęściarą.Trzymaj się Niall,szczęścia wam życzę.-dziewczyna rozpłakała się i wybiegła z domu.
-Mogłeś to wszystko powiedzieć jej wcześniej-objęłam jego szyję i położyłam głowę na jego ramieniu.
-Widziałam jak się bałaś,że jednak się z nią przespałem ! Nie ufasz mi ?-zapytał spokojnym głosem przytulając mnie jak najmocniej potrafił.
-Gdybym nie ufała to dawno by mnie tu nie było.Wybiegłabym tak jak ostatnio po jej bajeczce o wyjeździe do Ameryki z powodu ciąży.-odsunęłam się od niego i założyłam swoje okulary,które wcześniej położyłam na blacie.
-No chodź ! Meczyk sam się nie rozegra.-wbiegłam do pokoju w którym stało PlayStation z wielką plazmą,bilard i kilka innych "atrakcji" a następnie włączyłam sprzęt wkładając do środka konsoli grę "Fifa12".
-Znowu Cię pokonam.Jak zawsze.-zadrwił z moich zdolności po czym szybko zabrał bezprzewodowego pada i usiadł na wielkiej czarnej sofie.Kiedy wszystko po włączałam przytuliłam się do Nialla a kiedy już nam było wygodnie zaczęliśmy grać.Jak zwykle zajęliśmy się tym na 2-3 godziny w międzyczasie zamawiając pizzę.
-Hahahah ! luuuuuuzer ! znowu wygrałam.Jak zawsze.-zaczęłam cieszyć się z ponownie wygranego meczu.
-Oj to nie fair,bo Ty grasz Manchasterem a ja Irlandią ! Znaczy Irlandia i tak jest najlepsza ale w grze Manchaster jest jakoś lepiej zaprogramowany,czy coś.-załamał się na chwilę rzucając pada na koniec sofy.
-To ja chciałam Irlandią grać ! Chciałam,to mi zabrałeś,teraz ponoś przegraną kochanie.-Usiadłam obok niego i zaczęłam przeglądać bibliotekę filmów jaką ściągnął sobie do telewizora za pomocą jakiś tam zbędnych programów.
-Oooo ! pewnie jakiś romantyczny,oglądamy ? -zapytałam zaznaczając niebieską obwódką jakiegoś pornola.Widziałam jak blondyn lekko się rumieni.
-To nie ja to ściągnąłem.Pewnie Harry jak tu był.-zaczął się śmiać.
-Mhm...Nie chce wiedzieć co przy nim robiłeś.-również zaśmiałam się kładąc głowę na klatce piersiowej Irlandczyka obejmując go w talii.
-Nic nie robiłem.O co Ty mnie tutaj oskarżasz zboczuszku !-załaskotał mnie w żebra.
-Nie wnikam,Twooja sprawa-nie mogłam przestać się śmiać jak obrazowałam sobie w myślach tego niepozornego chłopca przy niegrzecznych rzeczach.
-Niby kobieta a taki zboczuch ! -
-Kobiety mają 4 razy większy popęd seksualny i 9 razy większy apetyt. Soreczka misiu.-
-E tam.Kto wierzy w statystyki...-widziałam jak na jego twarzy dalej malował się słodki uśmiech.
-To oglądamy tego pornola czy nie ? -zaśmiałam się
-Oglądałem.-stwierdził pozytywnie-Kilka razy-zawstydził się lekko.
-Tak też myślałam.Kiedyś mi go opowiesz.-poklepałam go po brzuchu.Wybraliśmy w końcu film pt. "Siedem Dusz" Ambitny film idealny na deszczowy dzień !
*Louis*
-Harry idziemy wieczorem do klubu ? -zapytałem lekko podłamanego bruneta,który siedział właśnie na kanapie w salonie i macał swojego siniaka wydając z siebie co chwile jakieś podejrzane dźwięki,które miały symbolizować ból.
-Nie chce mi się.Może idź z Zaynem albo nie wiem z Kevinem.-opuścił koszulkę i zaczął przeglądać kanały.
-Młody,co jest ?-zapytałem zaniepokojony siadając obok niego i wyłączając telewizor żebyśmy mogli pogadać.Przecież widziałem,że siedzi przygnębiony to co,miałem wyjść z domu i zostawić samego ? Jestem jego przyjacielem,jestem od tego by polepszyć mu humor.
-Zgaduj.-rzucił pilot na stolik,na którym trzymał nogi.
-Dziewczyna?-zapytałem
-Tak.-odpowiedział odwracając głowę w przeciwnym kierunku.
-Harry,Eileen jest z Niallem. Pogódź się z tym.Chodźmy do klubu może będzie ktoś wyjątkowy na kogo zwrócisz uwagę.Zakochasz się w kimś kto jest wolny.Życie jest za krótkie,żeby się smucić.Wstań,zrób coś,użalanie się nad sobą nic Ci nie pomoże.Wiem,że to boli,ale nie można tak.-
-Nie rozumiesz.Ja ją kocham.Tak,że nawet jak widzę jakąś super laskę ze świetnym ciałem,która klei się do mnie i chce praktycznie zaciągnąć mnie siłą do łóżka to odwracam się od niej i odchodzę bo najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty.Myślę o El i tych jej pięknych oczach,nie potrafię żyć bez niej,zrozum.Ale jak jej to powiem będzie jeszcze gorzej.Rozumiem.Jest okej.-wstał i poszedł do swojego pokoju.Zawsze tak jest.Jak beznadziejnie się czuje to woli zostać sam,pójść spać,napić się alkoholu a już na pewno nie rozmawiać z kimś,żeby się nad nim użalał.Zajrzałem do niego jakąś godzinę później.Zasną siedząc przy łóżku.
-Harry,połóż się do łóżka.-szturchnąłem go lekko w ramie.
-Nie,idę się kąpać.Dzięki.-wziął ręcznik i skierował się do łazienki.
*Niall*
-Skarbie,chodź zatańczymy.-Włączyłem jej ulubioną piosenkę Louisa Armstronga po czym podałem jej rękę by wstała i zatańczyła ze mną.
-Wiesz dobrze,że nie umiem.-zaśmiała się gdy przytuliłem ją do siebie kładąc rękę w jej talii.
-Umiesz,nie przesadzaj.Na pewno lepiej ode mnie !-zaśmiałem się do jej ucha.
Tańczyliśmy w rytm ponadczasowego kawałka śmiejąc się co chwilę ze swoich pokracznych ruchów.Wiedziałem,że kocha tą piosenkę i,że przy niej czuje się niezwykle dlatego właśnie tą puściłem.Na dworze było już ciemno,padał deszcz a ulice oświetlały jedynie żółte światła latarni.Czułem się przy niej wspaniale,tak jak jeszcze nigdy.Myślałem o tym jaki piękny ma uśmiech,piękne oczy i długie ciemne włosy,podobne do moich przed farbowaniem.Dała mi radość jaką szukałem od kilku lat.Nikt jeszcze nie mógł mi jej dać.Tak bardzo cieszyłem się,że zaprosiłem ją wtedy na tą kolację,że odważyłem się umówić z osobą,w której momentalnie się zakochałem.Nie mogłem wytłumaczyć tego co dzieje się w mojej głowie,moim sercu aż do dziś.To było coś wspaniałego,coś czego nawet nie da się opisać zwykłymi słowami.Mała zagadka,której sednem była właśnie Eileen.
"Give me,a kiss to a bulid dream on..."Śmiała się tak,że moje ciało pokrywało się milionem małych krostek co nazywano gęsią skórką.Chciałbym zatrzymać czas i trwać w tej chwili wiecznie.Pocałowałem dziewczynę namiętnie na co ona zaczęła unosić do góry moją koszulkę.Nie pozostawałem jej dłużny robiąc to samo z jej koszulką.Czułem pod palcami jej aksamitne,ciepłe ciało,które teraz należało tylko do mnie.Czułem jak uśmiecha się przez pocałunek co nie wiem dlaczego lekko mnie rozśmieszało.Wziąłem dziewczynę na ręce i zaprowadziłem do sypialni gdzie czekała nas długa upojna noc.
heheehheeehehehheehehhehehe nie ma szczegółowo zboczuchy xd
Heeeeeeeeeeeeej :D
Z góty przepraszam za chujowy rozdział obiecuję,że w następnym trochę sie akcja rozwinie,taki mam zamiar ;)
Jest mi strasznie miło,że aż tyle z was napisało mi,żebym nie zawieszała bloga.Dla mnie nawet 1 osoba to dużo ;D
Nie zawieszam,nie kończę narazie bo mam nadzieję,że wytrwacie ze mną i z tym opowiadaniem jeszcze jakiś czas ;)
Umówmy się tak :
Pod każdym postem 10 komentarzy (taki bilecik do nowego rozdziału )
Jak coś się wam nie podoba w tym jak coś się rozgrywa to piszecie w komentarzach albo do mnie na tt :)
Jak stwierdziliście,że nie chce wam się już tego czytać to również napiszcie mi z jakiego powodu,będę wdzięczna bo wtedy się dowiem co was tutaj znudziło i postaram się to jakoś naprostować :)
A co do piosenki,którą dałam jako ulubioną Eileen to na prawdę ją kocham.Jest po prostu przecudowna :D ale to tak się chciałam pochwalić xd
Dziękuję wam bardzo za tyle miłych słów ! Talentu nie mam ale najgorsza teeeeż chyba nie jestem
(przynajmniej mam taką nadzieję xd )
10 komentarzy=nowy rozdziaw !
Kocham was jesteście NAJLEPSIII <3
Świetne,świetne,świetne!!!;D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny♥
Noooooooo, czekałam na to :D obserwuję ! :D no, i pisz szybko kolejny!! <3
OdpowiedzUsuńNo to czas na pierwszy kom. (chyba xD) :>
OdpowiedzUsuńJak zawsze boskooooooo <3
Czekam na następny rozdzialik ^^
Niech jak najszybciej staną się te 10 komci ^_^
supeer
OdpowiedzUsuńczekam na następny rozdział ;D
fajnie piszesz ;D
OdpowiedzUsuńżydzięcie pisze nadmiar pięknie <3
OdpowiedzUsuńrozdziaw wcale nie nudny! pisz szybko! :')
pisz pisz pisz dalej ! Nie mogę sie doczekać następnego rozdziału :)
OdpowiedzUsuńBłagam pisz już dalszy♥
OdpowiedzUsuńNo nie mogę! Superrrrrrrr rozdzialik jak i bloooooooog! czekam na więęęęcej!!!!
OdpowiedzUsuńSPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM CI ROBIĘ ;3
OdpowiedzUsuńI MASZ JUŻ TO 10 KOMENTASZUFF :D
WIĘC PISZ! CZASU NIE TRAĆ, DJUD!
GWUPIA TY ! :D
Usuńgdzie następny rozdział ej no nie mogę sie doczekać !!! :D
OdpowiedzUsuń